Na konferencji po meczu PBG Basket - Sportino Inowrocław 96:91 powiedzieli:
Aleksander Krutikow (trener Sportino): Gratuluję wygranej. Był to bardzo ważny mecz, nie tylko dla przeciwnika, ale także dla nas. Niestety, tracimy bardzo ważne punkty. Sytuacja na dole tabeli robi się coraz bardziej napięta. Szkoda przegranego meczu. Uważam, że gra była dość wyrównana. Straciliśmy kontakt przez fragment czwartej kwarty. To zadecydowało o wygranym meczu przez przeciwnika.
Eugeniusz Kijewski (trener PBG Basket): Dziękuję za gratulacje. Naszym pierwszym celem było wygranie tego meczu. Tak jak trener wcześniej powiedział, sytuacja na dole tabeli się zacieśnia, dlatego było to dla nas bardzo ważne zwycięstwo. My mieliśmy dwie szanse - w drugiej kwarcie prowadziliśmy różnicą 14 punktów, ale seria strat spowodowała, że przed przerwą prowadziliśmy już tylko 6 punktami. Potem nie najlepiej zaczęliśmy trzecią kwartę, ale wróciliśmy do gry i mieliśmy drugi moment, gdy prowadziliśmy 9 punktami i mieliśmy szanse na odrobienie strat w dwumeczu. Ale celem było zwycięstwo, trzecie nasze zwycięstwo pod rząd i bardzo się z tego cieszę. Walczymy dalej, mamy kolejny wyjazd do Kwidzynia. Jedziemy tam, by odnieść zwycięstwo i tak będziemy do tego meczu podchodzić.
Kyle Landry (zawodnik Sportino): To była bardzo ciężki mecz, było w nim dużo fizycznej walki. Sędziowie za często gwizdali przewinienia. Adam Wójcik jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale za każdym razem, kiedy ktoś go dotykał, sędziowie odgwizdywali faul. Miało to odbicie w statystykach - zawodnicy gospodarzy mieli aż 41 rzutów wolnych, w porównaniu z 27 rzutami wolnymi wykonywanymi przez nas. Gdyby kilka naszych akcji zakończyło się w inny sposób, to mogliśmy ten mecz wygrać.
Wojciech Szawarski (zawodnik PBG Basket): Trener Kijewski mówił, że zależało nam najbardziej na zwycięstwie, ale gdzieś w głowach siedziało te 12 punktów i trochę za wcześnie uzyskaliśmy tak wysoką przewagę. Już w pierwszej połowie uwierzyliśmy, że łatwo uda nam się to zrobić. To się trochę zemściło, straciliśmy koncentrację i potem musieliśmy walczyć, żeby w ogóle wygrać ten mecz. Myślę, że dzisiaj po prostu byliśmy lepszą drużyną i mogliśmy odrobić stratę z pierwszego meczu, ale mieliśmy zdecydowanie zbyt dużo strat, co uniemożliwiało nam odskoczenie na bezpieczną przewagę.
