PBG Basket Poznań

A. Waczyński: Zrobimy wszystko, by zapewnić sobie kolejny mecz w Słupsku

Będziemy walczyć do upadłego o awans do play-off – po pierwszym starciu w pre play-offach portalowi PLK.pl zapowiada rzucający Adam Waczyński.

Mateusz Bilski: Nie udało Wam się zwyciężyć w pierwszym spotkaniu w Słupsku, choć rozegraliście bardzo dobry mecz.

To fatalne uczucie. W play-off każde spotkanie, a także, jak widać, nawet każdy mały punkcik, są na wagę złota. Można tak jak my w poniedziałek, rozegrać naprawdę niezły mecz, ostatecznie nie trafić tylko jednego rzutu i mimo to przegrać. Jednak to już są play-off i nieważne, czy różnica wynosi jeden, czy dwadzieścia punktów – tu liczą się zwycięstwa.

Muszę podkreślić, że ten mecz pokazał, że spokojnie możemy z Czarnymi powalczyć w tej serii. U siebie zrobimy wszystko, by zapewnić sobie kolejny mecz w Słupsku.

Wspomniany najważniejszy rzut należał właśnie do Pana.

Nie do końca wszystko poszło z naszym planem, ale to jest już nieistotne. To nie był łatwy rzut. Słupszczanie trochę nas zaskoczyli zmianą krycia, przy mnie znalazł się ich środkowy, zabrakło pomocy, nie miałem możliwości podania piłki dalej. Nie udało się zdobyć punktów, trudno - nawet najlepszym zdarza się spudłować.

W ostatniej minucie kontuzji doznał podstawowy rozgrywający Czarnych, Tyrone Brazelton. Jak jego brak może wpłynąć na dalsze losy serii?

Przede wszystkim gra będzie z pewnością wolniejsza. Tyrone niesamowicie nakręca tempo akcji, jest bardzo szybki. Dzisiaj było bardzo trudno w chwilach, gdy właśnie on rozpędzał ataki Czarnych, ale staraliśmy się sprostać tym warunkom. Brazelton jest bardzo silnym ogniwem słupskiej drużyny, jednak nie możemy zapominać, że ogólnie Czarni mają bardzo dobry zespół. Musimy zwracać uwagę na każdego ich zawodnika, ponieważ wszyscy są groźni. Jednak to jest sport, stało się nieszczęście i jeśli Tyrone nie będzie grał, to postaramy się wykorzystać jego nieobecność i wygrać. Teraz role się odwrócą: Czarni będą musieli grać bez podstawowego rozgrywającego, a my już z Sasą Ocokoljiciem.

Jaki przewiduje Pan wynik tej rywalizacji?

Myślę, że wygramy u siebie w środę, wykorzystując atut własnego parkietu oraz problemy kadrowe naszych rywali. Następnie przyjedziemy do Słupska na decydujący mecz i będziemy walczyć do upadłego o upragniony awans do play-off. Jednak wyniku ostatniego starcia nie przewidzę.

Co musicie zrobić, by nie kończyć sezonu już w tym tygodniu?

Przede wszystkim powstrzymać szybkie ataki Czarnych, jednocześnie podciągając nieco swoje, ponieważ zbyt mało punktów zdobywaliśmy w ten sposób. Ważne jest również, byśmy ograniczyli nieco poczynania podkoszowych słupszczan, gdyż zbyt wiele zebrali nam oni piłek w ataku, ponawiając swoje akcje. Ostatnim elementem powinno być jeszcze poprawienie obrony.

Rozmawiał Mateusz Bilski (www.plk.pl)

 

Najnowsza galeria