PBG Basket Poznań

Doskonała promocja koszykówki

Email Drukuj PDF

Po stojącym na bardzo wysokim poziomie meczu PBG Basket pokonał AZS Koszalin 94:92.

Skład pierwszej piątki PBG Basket mógł nieco zaskoczyć kibiców - zabrakło w niej najlepszego zawodnika poprzedniego meczu Adama Waczyńskiego, a także Roberta Tomaszka. Delegowanie na parkiet Ocokoljicia, Szawarskiego, Mobleya, Białka i Misanovicia okazało się jednak złą decyzją. Od pierwszej akcji meczu zdecydowanie lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Mariusza Karola. Na pudła Mobleya goście odpowiadali punktami i szybko objęli prowadzenie 3:10. Zdenerwowany trener Mijatović po 4 minutach zdjął z boiska Mobley'a i Misanovicia - jak się okazało, obaj nie dostali już więcej szans na pokazanie się poznańskiej publiczności. Wejście Ćiricia i Tomaszka pozwoliło PBG Basket odrobić straty (12:12), ale gra nadal nie układała się po myśli trenera Mijatovicia. Jego zawodnicy pudłowali z dystansu, kilka razy pozwolili gościom wyprowadzić kontry, a przede wszystkim zbyt często faulowali, przez co akademicy zdobywali sporo punktów z rzutów wolnych. 

Kolejna odsłona rozpoczęła się od zdobycia 5 punktów w jednej akcji przez PBG Basket, a po kontrze Szawarskiego poznaniacy po raz pierwszy objęli prowadzenie 28:26. Goście odpowiedzieli serią rzutów za 3 punkty i szybko odzyskali inicjatywę w meczu. Gdy AZS prowadził 30:35, kilkoma celnymi rzutami popisał się Szawarski, a świetne wejście z ławki za gnębionego nadmiarem fauli Tomaszka zaliczył Radke. Center PBG Basket trafił wszystkie 3 rzuty z gry, dzięki czemu poznaniacy schodzili na przerwę przy prowadzeniu 53:51.

Efektowna, zespołowa gra prezentowana przez gospodarzy trwała nadal w trzeciej kwarcie. Znakomicie spisywali się Ćirić i Szawarski, na deskach rządził Białek, choć miał w obronie trochę problemów z powstrzymaniem Reese'a. Grę poznaniaków świetnie organizował Ocokoljić, który rozgrywał swój najlepszy mecz w barwach PBG Basket. Rozgrywający z Serbii często dogrywał takie piłki do kolegów, że pozostawało im jedynie dopełnić formalności. Jedynym zastrzeżeniem do Ocokoljicia może być tradycyjnie duża nieskuteczność w rzutach z dystansu. Przewaga gospodarzy systematycznie rosła - w połowie kwarty sięgnęła 7 punktów (70:63), by na koniec wynieść już 11 punktów (79:68). Goście wyraźnie stracili rytm gry z pierwszej kwarty - kilka razy zdarzyło się, że spudłowali spod samego kosza. 

Jeśli jednak ktoś sądził, że dość wyraźna przewaga poznaniaków oznacza koniec emocji w tym meczu, to bardzo się pomylił. Grający niemal bez żadnych przerw Ocokoljić usiadł na kilka akcji na ławkę, co bardzo negatywnie wpłynęło na płynność akcji PBG Basket. Duvnjak sprawiał wrażenie nieco zagubionego, a goście szybko odrabiali straty. Nie do powstrzymania był zupełnie niewidoczny do tej pory Dante Swanson. W ciągu 5 minut Amerykanin zdobył 11 punktów, a AZS odrobił wszystkie straty. W 36. minucie goście znów objęli prowadzenie 87:88. Ważną trójkę trafił wówczas Ocokoljić, ale akademicy odpowiedzieli kolejnymi koszami i w 38. minucie prowadzili 90:92. Co więcej, podopieczni Mariusza Karola mieli dwie szanse na powiększenie tej przewagi do 4 punktów, jednak w dogodnych pozycjach fatalnie pudłowali. Nie pomylił się natomiast Zbigniew Białek. Do tego momentu "Biały" kiepsko trafiał z dystansu (1 celny rzut na 7), ale w najważniejszym momencie trafił i wyprowadził PBG Basket na prowadzenie 93:92. Goście mieli 45 sekund na odpowiedź, jednak Reese spudłował dwa rzuty i na 9 sekund przed końcem meczu akademicy musieli uciekać się do przewinień. Białek trafił jeden rzut wolny, ustalając wynik na 94:92, a po niecelnym drugim zebrał piłkę. To był decydujący moment meczu. Poznaniacy przetrzymali piłkę do ostatniego gwizdka i mogli się cieszyć z dwóch punktów.

Spotkanie PBG Basket z AZS-em Koszalin było znakomitą promocją koszykówki. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, co podkreślali obaj trenerzy. Na szczególną uwagę zasługuje niesamowita wręcz skuteczność poznaniaków w rzutach za 2 punkty (80%) oraz wiele efektownych, zespołowych akcji, jakie zaprezentowały oba zespoły. Trener Mijatović określił nawet AZS Koszalin jako zespół, który obecnie gra najlepszą koszykówkę w Polsce. A PBG Basket potrafił drużynę Mariusza Karola pokonać.

PBG Basket Poznań - AZS Koszalin 94:92 (19:26, 34:25, 26:17, 15:24)

PBG Basket: Ocokoljić 24(2), Ćirić 20(2), Szawarski 17(1), Białek 16(2), Tomaszek 9, Radke 6, Duvnjak 2, Waczyński 0, Misanović 0, Mobley 0.

AZS: Reese 20(2), Swanson 15(1), Balcerzak 13(3), Kovac 11(2), Kuebler 9(1), Tica 8, Metelski 5, Milicić 5, Surmacz 4, Arabas 2.


 

Najnowsza galeria