Walka o miejsca 7-10 jeszcze bardziej nabrała rumieńców po zwycięstwie PBG Basket nad Polonią Azbud Warszawa 69:66.
Zarówno PBG Basket, jak i Polonia Warszawa nie mogły skorzystać ze wszystkich swoich zawodników. Dejan Mijatović musiał znaleźć zastępstwo dla kontuzjowanego rozgrywającego Ocokoljicia, natomiast Wojciech Kamiński musiał sobie poradzić z brakiem ważnego podkoszowego gracza Nany. Zawodnicy PBG Basket już przed meczem określali jako zadanie niezwykle trudne odrobienie 19 punktów straty z pierwszego meczu obu drużyn. Jednak chyba mało kto przypuszczał, że większość spotkania będzie się toczyła przy przewadze zespołu ze stolicy.
Tymczasem od pierwszej minuty to poloniści grali lepiej. Miller i Hughes – dwaj najgroźniejsi strzelcy gości – dobrze radzili sobie z agresywnym kryciem poznaniaków i stwarzali sobie oraz kolegom czyste sytuacje rzutowe. Do tego goście byli skuteczni i szybko wypracowali sobie kilkupunktową przewagę. Poznaniacy mieli natomiast spore problemy w ataku – popełnili kilka strat, nie trafiali z dystansu, a rzuty spod kosza były oddawane pod presją obrony i rzadko kończyły się punktami. Niemoc strzelecka PBG Basket trwała do 8. minuty meczy, gdy Polonia prowadziła aż 7:17. Dopiero wejście na parkiet Misanovicia i jego dwie skuteczne akcje wprowadziły większy spokój w szeregi gospodarzy.
Zobacz też |
Jeśli ktoś spodziewał się, że sytuacja została opanowana przez podopiecznych Dejana Mijatovicia i po przerwie będzie już łatwiej, to mocno się rozczarował. Nadal to Polonia wygrywała kilkoma punktami, a jej przewaga byłaby jeszcze wyższa, gdyby nie seryjnie marnowane rzuty wolne. Dopiero w 29. minucie poznaniacy wyszli na prowadzenie wyższe niż 1 punkt (49:47).
Zaciekła walka trwała także w ostatniej kwarcie. Nareszcie inicjatywa należała do PBG Basket, ale po celnej trójce Nowakowskiego Polonia doprowadziła do remisu 57:57 w 35. minucie. Poznaniacy odpowiedzieli dwoma akcjami, w których Waczyński idealnie obsłużył podaniem Tomaszka. Poloniści musieli znów gonić wynik i próbowali rzutów z dystansu. Trafili Nowakowski i Frasunkiewicz, zmniejszając straty z 5 punktów (62:57) do zaledwie 1 (64:63), a niesamowicie zwinny i dysponujący znakomitym rzutem Eddie Miller, trafiając znów zza linii 6,25 m, doprowadził do remisu 66:66 na ledwie 59 sekund przed końcem meczu. Na parkiecie nie było już Waczyńskiego, który spadł za 5 przewinień, ale nareszcie dobrze zastępował go Duvnjak. To właśnie asysta Serba do Mobley’a okazała się decydująca dla losów meczu. Amerykanin trafił spod kosza, dając poznaniakom prowadzenie 68:66, a po pudle Frasunkiewicza jeszcze jeden punkt dorzucił z rzutów wolnych świetny w ostatniej kwarcie Tomaszek. Gdy poloniści znów spudłowali, a na 9 sekund przed końcem na linii rzutów wolnych stanął Duvnjak, wydawało się, że rozgrywający PBG Basket bez problemu przypieczętuje zwycięstwo. Mimo ogłuszającego dopingu całej hali Serb dwa razy spudłował, dając jeszcze cień nadziei gościom. Ci jednak szansy na doprowadzenie do dogrywki nie wykorzystali.
Bez wątpienia był to jeden z najciekawszych meczów rozegranych w tym sezonie w Poznaniu. Żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć przewagi większej niż 10 punktów, a losy spotkania ważyły się do ostatnich sekund. Próbę nerwów wygrali poznaniacy, choć niewiele brakowało, by to warszawiacy cieszyli się po ostatnim gwizdku. Trener Mijatović zwracał po meczu uwagę na bardzo dobre posunięcie taktyczne szkoleniowca Polonii, który ustawił Hughesa na „dwójce”, a Millera na „trójce”, wprowadzając spore zamieszanie w defensywie PBG Basket. W drużynie Mijatovicia na wyróżnienie zasłużyli grający na nietypowej pozycji Waczyński, skuteczny Mobley, efektownie blokujący Misanović i wspaniale walczący na tablicach, choć nieskuteczny z gry Białek.
Wygrana PBG Basket przedłużyła nadzieje na przewagę własnego parkietu w fazie pre play-off, jednak o wszystkim zadecydują mecze ostatniej kolejki.
PBG Basket Poznań - Polonia Azbud Warszawa 69:66 (14:19, 21:13, 18:14, 18:19).
PBG Basket: Mobley 16(2), Tomaszek 12, Waczyński 10(2), Misanović 10, Białek 7, Szawarski 5(1), Duvnjak 5, Radke 2, Ćirić 2.
Polonia Azbud: Miller 20(4), Hughes 19(1), Frasunkiewicz 12(2), Bacik 8, Nowakowski 6(2), Perka 1, Czujkowski 0, Przybylski 0.




