PBG Basket Poznań

P. Stelmach: Poznań był dla mnie najlepszą opcją

Email Drukuj PDF

Mam nadzieję, że będę spędzał na parkiecie dużo minut i będę ważnym zawodnikiem – o swojej roli w zespole, pozostałych zawodnikach i Poznaniu opowiada Piotr Stelmach.

Przez ostatnie dwa sezony reprezentowałeś klub z Kołobrzegu. Dlaczego zdecydowałeś się zmienić barwy i dlaczego akurat wybrałeś ofertę z Poznania?

W tym momencie mojej kariery chciałem zrobić kolejny krok i iść w górę. Poznań był najlepszą opcją -bardzo dobra organizacja klubu, świetny trener i bardzo fajne miasto.

W nadchodzącym sezonie PBG Basket będzie zupełnie nową drużyną. Jaką widzisz dla siebie rolę w zespole?

Mam nadzieję, że jak największą. Zobaczymy jak to będzie, wszystko zależy od trenera i od tego jak mnie widzi w zespole. Mam nadzieję, że będę spędzał na parkiecie dużo minut i będę ważnym zawodnikiem.

Co możesz powiedzieć o pozostałych zawodnikach PBG Basket?

Jak na razie większość znam - albo z nimi grałem, albo grałem przeciwko nim. Jest bardzo dobra atmosfera w zespole.

Jakie są Twoje mocne strony na parkiecie?

Z tym pytaniem trzeba iść do trenera. Ciężko jest mi mówić, ponieważ nie lubię siebie oceniać. Wydaje mi się, że moją mocną stroną jest rzut za trzy i na pewno to, że daję z siebie wszystko. Zawsze walczę na 100 %.

Jak podoba Ci się Poznań?

Jeszcze nie zdarzyłem zwiedzić waszego miasta, jednak te okolice, w których mieszkam i gdzie znajduję się hala są bardzo fajne. Mam super mieszkanie w ciekawej okolicy - jest tam wszystko czego potrzebuję.

W barwach Kotwicy grałeś przeciwko PBG Basket w Poznaniu. Jak wspominasz tamte spotkania?

Grałem tylko na Arenie, która jest bardzo ciężką halą. Jest ona specyficzna i cieszę się, że w tym roku będziemy grać na AWF.

Co jest Twoim dotychczasowym, największym sukcesem?

Fakt, że miałem okazję reprezentować nasz kraj. Byłem w reprezentacji młodzieżowej i seniorskiej. Takim osobistym sukcesem jest jednak to, że zdołałem ukończyć studia podczas zawodowej gry w kosza. To jest dla mnie najważniejszy sukces.

 

 

Najnowsza galeria