PBG Basket Poznań

V. Tica: Chemia w zespole będzie naszą zaletą

Email Drukuj PDF

Z dużym wsparciem kibiców, możemy zrobić duże rzeczy i mam nadzieję, że tak też będzie - o polskiej lidze i poznańskim zespole opowiada serbski zawodnik Vladimir Tica.

Ten sezon jest Twoim czwartym sezonem w Polsce. Nie myślałeś, aby zmienić ligę?

 Wydaje mi się, że po trzech latach grania w jednym kraju, normalne jest, że chce się tam zostać. Wszyscy ciebie już znają, ty wiesz wszystko o kraju, o poziomie ligii, o innych zawodnikach, znasz język - to wszystko sprawia, że dobrze się tam czujesz.

Swoją przygodę z koszykówką rozpocząłeś w 1998 roku i od tego czasu grałeś w sześciu różnych państwach. Jak oceniasz polską ligę?

 Polska liga jest na dobrym poziomie, ale mogę powiedzieć, że w sezonie 2007/2008, kiedy grałem w Polpaku Świecie, była ona najsilniejsza. W następnym roku Polpak i Śląsk nie wystąpili w rozgrywkach i od tego czasu, według mnie, polska liga trochę spadła.

Dlaczego zdecydowałeś się zasilić skład PBG Basket?

Po pierwsze podpisałem kontrakt z PBG Basket ze względu na trenera Bogicevicia. Trener zadzwonił do mnie i rozmowa z nim była dla mnie kluczowa. Poza tym słyszałem wiele dobrego o klubie, organizacji i o Poznaniu, dlatego też długo nie musiałem się zastanawiać. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z podjętej decyzji.

Jak spędzasz wolny czas?W sezonie 2009/2010 Tica reprezentował barwy AZS-u Koszalin (fot. B. Ciechacki)

 Aktualnie nie robię niczego specjalnego. Mamy treningi dwa razy w ciągu dnia, stąd też nie mamy zbyt dużo wolnego czasu. Zazwyczaj po treningu idziemy z chłopakami na zakupy do Malty, coś jemy i wracamy do domu spać. Jak wspomniałem wcześniej słyszałem, że Poznań to piękne miasto, ale ciągle nie mam czasu, aby go zwiedzić.

Jesteś najbardziej doświadczonym zawodnikiem w drużynie. Jak oceniasz atmosferę panującą w zespole?

To jest pierwszy sezon, kiedy jestem najbardziej doświadczonym i najstarszym zawodnikiem w drużynie. PBG Basket to bardzo młody zespół, ale zbudowany w większości z zawodników grających w Polsce i znających ligę. Myślę, że to jest bardzo ważne. Atmosfera jest bardzo dobra. Większość z nas zna się z parkietu. Ostatni sezon grałem z Surmaczem i Wiśniewskim w AZS-ie Koszalin, a dwa sezony wcześniej grałem z Dąbrowskim w Kwidzynie. Mam, więc nadzieję, że chemia, która jest w zespole, będzie naszą zaletą.

Jakie są Twoje mocne strony? Jak możesz pomóc drużynie na parkiecie?

 Jestem dużym facetem, więc mogę grać na “czwórce” i “piątce”. Kiedy gram przeciwko wysokim zawodnikom to zazwyczaj jestem szybszy od nich, natomiast kiedy gram przeciwko mniejszym to jestem od nich silniejszy. Myślę, że z razem z innymi wysokimi chłopakami w naszym zespole, mogę bardzo pomóc drużynie w walce pod koszem.

Jakie są Twoja plany i marzenia związane z koszykówką?

Nigdy nie wybiegam myślami w przód. W tym momencie chciałbym i życzę sobie tego, aby PBG Basket zdobył medal.

Jedno zdanie do kibiców….

Z dużym wsparciem kibiców, możemy zrobić duże rzeczy i mam nadzieję, że tak też będzie.

 

Najnowsza galeria