PBG Basket Poznań

J. Nowak: Nie poddamy się!

Email Drukuj PDF

O ostatnich spotkaniach, poznańskiej Arenie i najbliższym przeciwniku opowiada rzucający PBG Basket Poznań Jakub Nowak. Z poznańskim obrońcą rozmawiał Maciej Szulejewski.  

Można powiedzieć, że osłabienia kadrowe wyszły Ci na dobre...

Tak, to prawda. Może nie przekłada się to jeszcze na zwycięstwa ale dostałem szansę od trenera i w ostatnim meczu było to już kilkanaście minut.

To był praktycznie Twój debiut w barwach PBG Basket. Jesteś zadowolony ze swojej postawy?

Trzeba powiedzieć, że jako zespół zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Przegraliśmy, to prawda, ale walczyliśmy praktycznie do końca, a przecież graliśmy z naprawdę renomowanym przeciwnikiem. Przegraliśmy dopiero w końcówce, więc nie możemy narzekać. Spędziłem na parkiecie sporo czasu, więc można powiedzieć, że jestem w miarę zadowolony.

Po raz kolejny o porażce zadecydował początek spotkania, w czym tkwi problem?

Ciężko powiedzieć. W meczu w Sopocie z pewnością doświadczenie leżało po stronie gospodarzy. Każdy Polak, który tam występuje to tak naprawdę reprezentant Polski. W czwartej kwarcie to ewidentnie zaprocentowało. Popełniliśmy kilka prostych błędów i przeciwnik na 3-4 minuty przed końcem spotkania nam po prostu odjechał.

Po raz kolejny w tym sezonie mecze rozgrywane są praktycznie co 3 dni, a zespół jest bardzo osłabiony. Powiedz, jak się czujecie fizycznie?

Osobiście nie mam co narzekać, bo tak naprawdę dopiero ostatnio zacząłem więcej grać. Część kolegów jednak już odczuwa trudy sezonu. Dorde narzeka na ból pleców, lekkie dolegliwości ma Damian Kulig. Nie da się ukryć, że to wynika z przemęczenia.

Sezon dobiega do półmetka czy wasze cele na ten sezon się zmieniły?

Nic się nie zmieniło. Cały czas walczymy o play-off. Dopóki będzie cień szansy na awans to się nie poddamy. W każdym meczu dajemy z siebie 100% i walczymy o zwycięstwo. Nikt z nas nie rozmyśla nad porażkami. Liczy się tylko najbliższy mecz.

Spotkanie z Anwilem Włocławek rozegraliście w poznańskiej Arenie. Jak Twoje wrażenia?

Przede wszystkim było naprawdę dużo kibiców. Z tego co wiem na spotkaniu było około 3 tysięcy widzów, a trzeba przyznać, że w Poznaniu na meczu koszykówki to rzadki widok. To nam niewątpliwie pomogło. Grało się komfortowo, szkoda, że o wszystkim zadecydowała druga kwarta. Anwil trafił kilka rzutów trzypunktowych w kontrze, czego nie udało nam się już odrobić.

Waszym najbliższym przeciwnikiem będzie zespół Energi Czarnych Słupsk. Na co trzeba zwrócić szczególną uwagę?

Niewątpliwie pierwsze skrzypce odgrywa tam niezwykle szybki rozgrywający Stanley Burrell. Jest tam też niesamowicie groźny strzelec Darnell Hinson, który w pierwszym spotkaniu trafił przeciwko nam chyba 6 trójek. Pod koszem jest jeszcze Weaver... tak więc każdy zawodnik może "przejąć" mecz. Ostatnio otworzył się na przykład Kikowski. Nie da się ukryć, że przez cały mecz musimy grać absolutnie na najwyższym poziomie, żeby nawiązać walkę.

Akurat z poprzedniego meczu z Czarnymi musicie mieć chyba dobre wspomnienia. W Słupsku rozegraliście naprawdę świetne spotkanie, przegrane minimalnie w końcówce.

To fakt. Przegraliśmy w samej końcówce, pokazując naprawdę bardzo dobrą koszykówkę. Teraz też mamy taki plan. Dać z siebie wszystko i zrewanżować się za spotkanie w Słupsku. Jeżeli dopisze publiczność to na pewno będzie łatwiej.

Rozmawiał Maciej Szulejewski

 

Najnowsza galeria

No images