PBG Basket Poznań

N. Nikolić: Będzie ciekawie! Cz. II

Email Drukuj PDF

O ciężkiej pracy, ostatnich spotkaniach i swoich wrażeniach z pobytu w Polsce opowiada w drugiej części wywiadu Niksa Nikolić. Z serbskim rozgrywającym rozmawiał Maciej Szulejewski.

Z ciężką pracą chyba nie ma większych problemów. Zazwyczaj ostatni wychodzisz z hali...

Duża czasu spędzam na boisku i widzę nad czym muszę pracować. Wiem, że mój rzut nie należy do perfekcyjnych dlatego robię wszystko, żeby to poprawić. Cały czas staram się być coraz lepszy. W każdym elemencie gry chcę się rozwijać, a do tego potrzebna jest ciężka praca i czas. Jestem młody, mam czas, a tutaj przyjechałem żeby grać w koszykówkę. Muszę to wykorzystać jak najlepiej.

PBG Basket jest Twoim pierwszym zagranicznym klubem. Jak się tu czujesz? Nie doskwiera Ci samotność?

Na pewno tęsknie za rodziną, przyjaciółmi i w ogóle miastem, chociaż w Poznaniu czuję się naprawdę dobrze. Miasto jest świetne, a ja staram się jak najwięcej skorzystać. Jest tu tyle możliwości, że z pewnością się nie nudzę. Nie jest tak, że siedzę w domu i wychodzę tylko na treningi i mecze. Poza tym odwiedziła mnie już mama, niedługo przyjeżdża dziewczyna. Nie narzekam.

Twój ojciec to legenda zespołu Crveny Zvezdy, starszy brat Stefan jest podobnie jak ty rozgrywającym. Jesteście w kontakcie? Korzystasz z ich doświadczenia?

Tak, szczególnie z bratem konsultuję pewne rzeczy. Czasami, jako bardziej doświadczony zawodnik, proponuje mi spróbować tego czy innego zagrania. Staramy się wymieniać doświadczenia. Nikt się jednak za bardzo nie wtrąca. Każdy ma swoją pracę i nią się zajmuje. Wystarczy mi trener Bogicević, który wie doskonale w jaki sposób mam grać i nigdy nie zapomina mi tego przekazać.

Jeżeli pojawi się oferta to zdecydowałbyś się podpisać kolejny kontrakt w Polsce?

Tak, oczywiście. Znam już specyfikę ligi, poznałem trochę kulturę, czuję się tu już w miarę swobodnie. To sprawia, że w drugim sezonie było by mi dużo łatwiej. Jestem przekonany, że grałbym o wiele lepiej. Jeżeli będą miał okazję zostać w Polsce to myślę, że była by to dla mnie dobra decyzja.

Wracając do najbardziej aktualnych wydarzeń, chciałbym Cię zapytać co myślisz o poznańskiej hali Arena, w której rozegraliście dwa ostatnie spotkania u siebie.

To fajna hala, tylko, że nie trenowaliśmy w niej za dużo. To było widać, szczególnie po naszej skuteczności rzutów. Myślę, że przede wszystkim z Czarnymi, gdybyśmy mieli tylko trochę lepszą skuteczność, mogliśmy odnieść zwycięstwo. Bardzo motywujące było tylu kibiców na trybunach, to naprawdę bardzo nam pomagało szkoda tylko, że nie udało się wygrać.

Co w Twojej opinii zadecydowało o tych ostatnich porażkach?

Mamy bardzo mało graczy. Przede wszystkim słabo to wygląda na obwodzie. Jest na 7, więc nie mamy siły żeby grać na pełnych obrotach przez całe 40 minut. Pojawiają się puste minuty, w których brakuje nam po prostu sił. Krótki przestój zazwyczaj decyduje o tym, że nie wygrywamy.

Jak wygląda atmosfera w szatni? Przegraliście trzy ostatnie spotkania...

Jasne, że nie jesteśmy zadowoleni, że przegraliśmy wszystkie te spotkania. Myślę, że ponad tydzień od ostatniego spotkania naprawdę dobrze nam zrobił. Mieliśmy czas żeby dobrze się przygotować do meczu z Polpharmą. Na pewno nikt z nas nie myśli o przegranych spotkaniach. Liczy się tylko następny mecz.

Przed wami bardzo ważne spotkaniem w Starogardzie Gdańskim. Macie już pomysł jak pokonać Polpharmę?

Jeżeli taktycznie będziemy grać tak jak w ostatnich spotkaniach i przestaniemy marnować czyste pozycje to mamy bardzo dużą szansę na wygraną. W Starogardzie nie ma już Tony Weedena, który stanowił jakieś 50% ich wartości w ataku. To znacznie zwiększa nasze szanse. Choć na pewno nie będzie łatwo. Gramy w ich hali, która na pewno będzie w całości wypełniona. Poza tym, podobnie jak my, walczą o play-off, a po nas mają bardzo dobry terminarz. Wszystko zależy jednak od nas. Jeżeli wyjdziemy skoncentrowani i każdy zagra to co potrafi, to wrócimy do Poznania ze zwycięstwem.

 
I część wywiadu można przeczytać tutaj.

 Rozmawiał Maciej Szulejewski

 

Najnowsza galeria

No images