Prezentujemy drugą część wywiadu, w którym Dyrektor Zarządzający PBG Basket Radosław Majchrzak odpowiada na pytania przygotowane przez studentów kierunku Sport poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego.
Myślę, że taka współpraca jest jak najbardziej realna. Obecnie stale prowadzone są rozmowy pomiędzy właścicielami obydwu klubów. Ja również rozmawiałem z kibicami Lecha, którzy jak sami twierdzą są fanami poznańskiego Kolejorza, dlatego w przypadku gdy ich ukochany klub będzie również grał w lidze koszykówki, to są zdecydowani przyjść do Areny. Kolejnym aspektem tych rozmów jest fakt, że dziś Lech jest jedną z najlepszych marek sportowych w Polsce, jest na topie, dlatego ciężko jest przekonać tak dobrze działający klub do oddania nazwy. My jako PBG Basket musimy pokazać i zapewnić, że taka współpraca przyniesie korzyści dla obydwu stron i jesteśmy na to jak najbardziej gotowi. Stąd stale wierzę, że uda nam się zagrać pod tym szyldem.
Czy w Pańskiej karierze wydarzyło się coś co może być przykładem efektownego wykorzystania marketingu w Polsce ?
Myślę, że odbudowa Lecha Poznań była naszym największym sukcesem. W tym szczególnie opanowane media. W momencie gdy Lech awansował do pierwszej ligi, ludzie zwariowali na punkcie Kolejorza. To sprawiło, że marketing rozwijał się jeszcze szybciej. Na stadionie były pełne trybuny kibiców, wszystkie media przyjeżdżały i spójnie pracowały, co w tamtym czasie było wyjątkowe. Niestety początkowo nie stać nas było na zbudowanie mocnego marketingu, dlatego była to raczej reklama istniejąca dzięki pomocy wielu ludzi, a także dzięki współpracy z kibicami, fanami i firmami. Kolejnym etapem rozwoju marketingu w poznańskim Lechu było sprowadzenie reprezentacji na mecz do Poznania. Pozwoliło to na niesamowitą reklamę stadionu, klubu, kibiców i miasta. Myślę, że właśnie dzięki tym działaniom Poznań pokazał, że warto zainwestować w nasz stadion i organizację meczów Euro 2012.
Czy miasto Poznań planuje wybudować halę, która byłaby stałym miejscem rozgrywania meczów koszykówki ?
Władze miasta prowadzą rozmowy w tej kwestii. Z pewnością wybudowanie takiego obiektu przyniosłoby wielkie korzyści, czego przykładem jest hala w Łodzi. Miasto zyskało ze względu na wyższy poziom rozgrywanych meczów, zyskało także na organizacji wielu ciekawych imprez różnego typu. Władze Poznania wiedzą, że budowa takiej hali jest konieczna, teraz jednak to stadion ma pierwszeństwo, więc trzeba jeszcze trochę pocze
kać. Musimy pamiętać, że Poznań to miasto sportu, mamy szeroką gamę kibiców wszelkich dyscyplin, którym trzeba dostarczyć rozrywki. Do tego potrzebne są jednak odpowiednie warunki. Przykładem może być Żywiec Cup, którego organizatorami byli nasi przyjaciele. Bardzo dobrze zorganizowane przedsięwzięcie sportowe, wielkie gwiazdy w Poznaniu, ale niestety stadion Olimpii nie spełniał oczekiwanego poziomu, czemu trudno się dziwić.
Czy Pana zdaniem Poznań wykorzystał szansę rozwoju koszykówki, organizacji i marketingu podczas EuroBasket 2009?
W ogóle nie wykorzystał. Problemem był fakt, że to nie miasto miało wpływ na organizację Mistrzostw Europy, tylko wszystko należało do PZKosz. Powiedzmy sobie szczerze, nie było promocji hal, organizacji w mieście, brakowało mediów. Eurobasket w całej Polsce jest przykładem, jak nie należy organizować imprez sportowych. Z doświadczenia wiem, że w Poznaniu da się zorganizować coś wspaniałego, tylko trzeba chcieć, mieć pomysły i doświadczenie w tym co się robi.
Jak w takim razie poradzimy sobie z Euro 2012?
Myślę, że sobie poradzimy. Ludzie czekają na te mistrzostwa, żyją tym wydarzeniem. Miasto już niejednokrotnie pokazało, że potrafi organizować duże imprezy na prawdziwie europejskim poziomie, np. Mistrzostwa Świata w Wioślarstwie. Jestem pewien, że całe miasto łącznie z hotelami, pubami, klubami zaangażuje się w klimat Euro 2012. Poznaniacy chcą pokazać, że są dobrymi organizatorami jednocześnie wspaniale się bawiąc i ciesząc z Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Nie wiem jak Poznań zostanie przygotowany pod względem infrastruktury, ale znam ludzi odpowiedzialnych za organizację tego wydarzenia i jestem przekonany, że zrobią wszystko ,aby Euro 2010 wypadło jak najlepiej.
Czy w takim razie sukces imprezy zależy od dyscypliny, w której zawody są organizowane? Patrząc wstecz: Eurobasket - kompletny niewypał, Żywiec Cup - wspaniała impreza, wielkie gwiazdy światowej lekkoatletyki, jednak tylko przez 3 lata. Co sprawia, że tak wiele wspaniałych imprez sportowych okazuje się porażką?
Żywiec Cup skończył się, ponieważ zabrakło środków na organizację. Pojawiły się jedynie firmy, które sponsorowały imprezę na krótki czas, po czym znikały. W ten sposób nie zbudujemy marki. Kolejnym problemem według mnie była infrastruktura. Wiem jednak, że poznaniacy to kibice otwarci na wszelkiego rodzaju dyscypliny. Jeżeli organizatorzy danej imprezy bardzo uważnie przygotują przedsięwzięcie z atrakcjami zarówno dla kibiców jak i uczestników, w tym mam również na myśli infrastrukturę, to jestem pewien, że kibice naszego miasta nie zawiodą.
Gdyby dysponował Pan kwotą 10 mln złotych na przedsięwzięcie sportowe w Polsce, na co przeznaczyłby Pan te pieniądze?
Uważam, że zawody lekkoatletyczne na wysokim poziomie to coś co poznaniacy chętnie by zobaczyli, niestety problemem jest brak stadionu. Podobna sytuacja jest w przypadku organizacji imprezy koszykarskiej - można zaprosić wielkie gwiazdy na mecz pokazowy, ale nie mieliby gdzie grać. Dlatego przeznaczyłbym te pieniądze na początek budowy hali.




